Diamentami bym mojej kolekcji biżuterii nie nazwała ale nie wyobrażam sobie doskonałej stylizacji bez tego typu dodatków. Zawsze kiedy jestem w jakichś centrach handlowych i trafiam na takie sklepy jak Bijou Brigitte, diva, I am oraz wszelkie "stoiska" dodatków w sieciówkach nie mogę się napatrzeć... Chłonę wzrokiem błyszczące cuda i przecieram oczy gdy patrzę na przytwierdzone do nich ceny ( niestety często są absurdalne). Dobra ale nie w tą stronę miał się potoczyć ten post. Przy okazji porządków w moim kuferku pomyślałam, że popstrykam fotki i wrzucę wam je tutaj :D